
Jako wysoce populistyczną oceniam wypowiedź pełnomocnika 6 rodzin rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej w przedmiocie wysokości odszkodowania proponowanego przez Rząd odszkodowania w wysokości 250.000 zł dla jednej osoby. „To skandaliczne, żenujące niskie propozycje, próba przykrycia raportu MAK” powiedział Mecenas.
Adwokat korzysta z wolności słowa, jednakże taką wypowiedź należy uznać za nadużycie immunitetu wynikającego z ustawy o adwokaturze, ponieważ zawiera niezasadną krytykę Rządu.
Co więcej tego rodzaju wypowiedź jest obrazą rodzin dla wielu rodzin ofiar nieszczęśliwych wypadków. Ludzie giną codziennie, a wysokość odszkodowania które jest wypłacane dla całej rodziny jest kilka razy niższe, niż świadczenie proponowane przez Rząd dla jednej osoby, wypłacane zresztą zaliczkowo, albowiem poszkodowani będą mogli dochodzić dalszych roszczeń na drodze sądowej.
Odszkodowanie dla rodziny ofiary wypadku przy pracy wynosi 55.853 zł jeżeli pozostał jedna tylko osoba ( małżonek lub dziecko) i natomiast gdy osobami poszkodowanymi jest małżonek i dziecko – 66.713 zł ( 55.853 + 10.860 ) – vide obwieszczenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej w sprawie wysokości kwot jednorazowych odszkodowań z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej M.P. nr 10 poz. 103.
Tak więc wysokość odszkodowania dla wdowy po pracowniku, który zginął w wypadku przy pracy jest 4,5 razy mniejsze od świadczenia należnego wdowie ofiary katastrofy, natomiast gdy rodzina składałaby się dwóch osób suma odszkodowania ( 500.000 z) byłaby 7, 5 razy mniejsza
Nie sposób porównywać krzywdy rodzin, jednakże nie wolno inaczej mierzyć tragedii i bólu tych ludzi, którzy utracili osobę najbliższą – męża, żonę, matkę, ojca, brata, czy siostrę.
Z tych przyczyn uważam cytowaną wyżej ocenę adwokata za skandaliczną i obraźliwą, przysparząjącą populistycznego rozgłosu.
Przy okazji pragnę nadmienić, że kiedyś „Rzeczpospolita” wymieniła moje dane osobowe relacjonując rozprawę przed Sądem Najwyższym, w której brałem udział jako pełnomocnik powoda w wygranej przez niego sprawie o waloryzację polisy posagowej. Rozstrzygnięcie S.N. było szeroko omawiane przez media, z cytowaniem mojego imienia i nazwiska. Udzieliłem wywiadu redakcjom TVN 24 oraz Polsat, a także „Ziemi Kaliskiej”. Konsekwencją tych faktów było postępowanie dyscyplinarne o rzekome naruszenie zasad etyki zawodowej wytoczone mi przez Okręgową Izbę Radców Prawnych w Poznaniu, kierowaną od 20 lat przez panią Krystyną Babiak i z jej inspiracji. Postępowanie zostało umorzone po ponad jednorocznym przebiegu. Nadmieniam że moje wypowiedzi miały instruktażowy charakter ( jak dochodzić waloryzacji świadczeń PZU z tytułu ubezpieczenia zaopatrzenia dzieci - art. 358,1 par.3 k.c.) i nie zawierały pejoratywnych dla przeciwnika procesowego akcentów, aczkolwiek wygrana kwota była kilkadziesiąt razy wyższa, niż proponował Ubezpieczyciel.
A wracając do tematu chciałbym dodać, że wspomniane 250.000 zł jest zaliczką na poczet odszkodowania.
Rodzin ofiar katastrofy mogą dochodzić dalszych świadczeń t.j. :
1) odszkodowania z tytułu pogorszenia się sytuacji życiowej ( art. 446 § 3 k.c. ),
2) zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę ( art. 446 § 4 k.c.),
3) zadośćuczynienia pieniężnego za naruszenie dobra osobistego ( art. 448 k.c.),
4) renta obliczona stosownie do potrzeb poszkodowanego oraz do możliwości zarobkowych i majątkowych zmarłego przez czas prawdopodobnego trwania obowiązku alimentacyjnego art. 446 par. 2 k.c.)
Roszczenie o jednorazowe odszkodowanie z tytułu pogorszenia sytuacji życiowej przysługuje gdy szkoda ma przede wszystkim materialny charakter, natomiast zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę przysługuje z tytułu szkody niematerialnej.
Wysokość świadczeń przyznawanych przez sądy wynosi wg mojego rozeznania oraz wg anonsów prasowych średnio w granicach od 10 tysięcy do 50. tysięcy dla jednej osoby, Oczywiście zdarzają się sprawy, gdy świadczenie przyznawane jest w kwocie 100.000 zł i więcej, ale chodzi tu o nieliczne wyjątki. Imputowanie, że kwota 250.000 zł jest "skandalicznie niska" nie powinno mieć miejsca.
Na zakończenie pragne powiedzieć, że odszkodowanie w kwocie 1 miliona dla każdej osoby nie stanowiłoby świadczenia sprzecznego z zasadami współżycia, rzecz w tym, że na obecnym etapie rozwoju gospodarczego nie stać nas po prostu na wypłatę takich świadczeń.
Ktoś z adwokatów mówił o ubezpieczeniu na 1 mln zł, owszem pasażer miał możliwość takiej asekuracji, ale jest to umowa dobrowolna, wysokość świadczenia zależy od woli stron. Umowy ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków zawierane są przez cywilnych przewoźników. Nie wiadomo czy ubezpieczyciele kierowali swoją ofertę także do wojska.



Notatka z dyżuru pomocy prawnej
Spadkobierczyni złożyła w ustawowym terminie oświadczenie woli w przedmiocie spadku


