Jak dochodzić odszkodowania za wypadek przy pracy?
 Oceń wpis
   

 

Ilość wypadków przy pracy wzrasta. Wśród najczęstszych przyczyn wypadków inspektorzy pracy wymieniają: złą organizację pracy, brak doświadczenia i niskie kwalifikacje pracowników, zatrudnianie osób bez uprawnień, zaniedbywanie szkoleń, brak właściwego nadzoru nad pracami, a dopiero w dalszej kolejności - samowolne zachowania pracowników i lekceważenie przepisów, a tylko w tym ostatnim przypadku pracownikowi nie przysługuje odszkodowanie.

Jakie czynności powinien wykonać pracownik, aby zapewnić sobie prawo do odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy.

Pracownik który uległ wypadkowi  powinien niezwłocznie poinformować o wypadku swojego przełożonego, który sporządza  protokół powypadkowy, w terminie 14 dni od zgłoszenia wypadku przez pracownika ( par.8 ust.1 rozporządzenia  Rady Ministrów z dnia 28.07.1998 r. w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy -Dz. U. nr 115, poz. 744).

Następnie pracodawca kompletuje dokumentację i przekazuje wniosek pracownika właściwej jednostce ZUS, celem wydania orzeczenia uszczerbku na zdrowiu pracownika w trybie rozporządzenia Ministra Pracy i ubezpieczeń Społecznych  z dn. 18.12.2002 r. ( Dz. U, nr 234, poz. 1974 ze zm.). I

Przyznanie lub odmowa wyplaty odszkodowania następuje na podstawie decyzji ZUS wg zasad określonych w ustawie 30.10.2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy ( Dz. U. nr 199, poz. 1673 ze zm), która powinna być wydana w terminie 14 dni od otrzymania orzeczenia lekarza orzecznika lub komisji lekarskiej. Od decyzji ZUS pracownikowi przysługuje odwołanie do sądu w terminie 30 dni od  jej otrzymania.

 Odszkodowanie ustalane jest wg tabeli procentowej uszczerbku  i  tabliczki mnożenia. Aktualna stawka 621 zł za 1 % uszczerbku wynosi  zł za 1% uszczerbku ( M.P. 2010 r. nr 10, poz. 103).

ZUS nie jest uprawniony do wypłaty innego odszkodowania np. zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, za pobyt w szpitalu, względnie za utratę zarobków.

Radzę sprawdzić, czy pracodawca ubezpieczył pracowników od nieszczęśliwych wypadków, albowiem z tego tytułu przysługuje odrębne odszkodowanie za każdy procent uszczerbku, a nawet - jeśli umowa tak stanowi- świadczenie pieniężne za pobyt w szpitalu. Takowa  umowa  nie dotyczy ZUS ale zakładu ubezpieczeń, z który została zawarta  umowa np. PZU, Warta, Hestia albo Uniqa względnie inny zakład ubezpieczeń. Świadczenie z tego tytułu przysługuje niezależnie od odszkodowania z ZUS.

Jeżeli wypadek nastąpił w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność cywilną pracodawcy – pracownik może dochodzić od pracodawcy odszkodowania wg ogólnych zasad prawa cywilnego, w tym  zadośćuczynienia pieniężnego, wyrównania zarobków i innych świadczeń. Większe przedsiębiorstwa poruszane za pomocą sił przyrody - pary, gazu, paliw płynnych , elektryczności i.t.p. ponoszą odpowiedzialność na podstawie zasady ryzyka ( art. 435 par.1 k.c.), a więc także wówczas pracodawcy nie można postawić zarzutu winy, zaś związek przyczynowy pomiędzy ruchem zakładu a zdarzeniem jest  oczywisty.

Powyższy tryb postępowania został przedstawiony w bardzo uproszczonej formie i stanowi jedynie swojego rodzaju przewodnik, który może być pomocny do wykorzystania w konkretnej sprawie. 

                                                                                                    

Komentarze (0)
Dowód osobisty w "zastaw"
 Oceń wpis
   

 Do stałej praktyki niektórych hotelików i pensjonatów, różnego typu wypożyczalni, a także osób udzielających krótkoterminowych pożyczek należy dokonywanie zabezpieczenia swoich roszczeń poprzez zatrzymywanie dowodu osobistego kontrahenta. Są to praktyki sprzeczne z prawem, nawet wówczas, gdy oddanie dokumentu w domniemany „zastaw” następuje za zgodą jego właściciela.

Stosownie do treści art. 33 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych ( t.j. Dz.U. 2006 nr 139, poz. 993 ) dowodu osobistego nie wolno zatrzymywać, z wyjątkiem przypadków określonych w ustawie. A taki wyjątek zachodzi np. gdy dokument został sfałszowany i ma stanowić dowód w sprawie karnej ( art. 217 par. 1 kodeksu postępowania karnego). Bezprawne zatrzymanie dowodu osobistego stanowi wykroczenie, o którym  mowa w art. 55 ust.1 pkt. 2 cytowanej ustawy zagrożone karą ograniczenia wolności do 1 miesiąca lub karą grzywny, którą wymierzy sąd grodzki.

Zdarzają się przypadki, gdy właściciel dowodu osobistego nie wnosi zastrzeżeń co do zatrzymania dokumentu, wówczas sprawca popełnia wykroczenie, jeżeli jednak dowód tożsamości jest bezprawnie przetrzymywany bez zgody osoby uprawnionej – ciężar gatunkowy wysoce nagannego czynu jest znacznie większy i sprawcy może być postawiony zarzut popełnienia przestępstwa  zagrożonego karą pozbawienia wolności do lat 2 ( art. 275 par. 1 kodeksu karnego).

Dodać należy, że praktyki hotelarzy zostały surowo napiętnowane przez Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, który podkreślił że dopełnienie obowiązku meldunkowego polega na „przedstawieniu” dowodu osobistego, co absolutnie nie upoważnia recepcjonistę do zatrzymania tego dokumentu ( vide art. 9 ust.1 ustawy o ewidencji ludności j.w.).

Permanentnie nadużywane jest również prawo do żądania okazania dowodu osobistego. Takowe uprawnienie przysługuje przede wszystkim funkcjonariuszom Policji. Wbrew powszechnej opinii policjant nie jest uprawniony dokonać tzw. czynności tzw. legitymowania osób według własnego swobodnego uznania, ale z rzeczywistej przyczyny wynikającej z zadań Policji. Policjanci w toku wykonywania czynności służbowych mają obowiązek respektowania godności ludzkiej oraz przestrzegania i ochrony praw człowieka. ( ustawa z dnia. z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji t.j. Dz.U. 2002 r. nr 7, poz. 58 ze zm.- art. 15 ust.1 pkt. 1 ). 

Komentarze (3)
Bezprawne potrącenia
 Oceń wpis
   

 z dyżuru bezpłatnej pomocy prawnej j

W firmie pracowałam równo trzy lata, umowa została rozwiązana na podstawie wypowiedzenia udzielonego  przez pracodawcę z przyczyn ekonomicznych. Przyznano mi odprawę pieniężną w wysokości dwukrotnego wynagrodzenia, potrącono mi  kwotę ponad 500 zł, ponieważ nie są  znane wyniki inwentury.  Leczę się u psychiatry z powodu traumy spowodowanej wypowiedzeniem  i brakiem szans na znalezienie pracy. Potrącona kwota potrzebna jest mi na leki. Pracodawca oświadczył, należność zostanie mi wypłacona gdy   inwentura nie wykaże niedoboru..

Zgodnie z treścią 1 ust. 1 i art. 8 ust.1 ustawy z dnia 13 marca 2003 roku o  szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami  stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników  ( Dz.U.nr 90, poz. 844 ze zm), w zakładach zatrudniających co najmniej 20 pracowników - pracownikom z którym rozwiązano umowę  grupowego zwolnienia przysługuje u danego pracodawcy odprawa pieniężna  w wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia, przy stażu pracy do dwóch lat, dwumiesięczna przy stażu od dwóch do 8 lat i trzymiesięczna przy stażu ponad 8 lat.

Skoro pracownica  przepracowała łącznie 3 lata, to odprawa została ustalona w prawidłowej wysokości dwumiesięcznego wynagrodzenia. Świadczenie o którym mowa podlega ochronie tak jak wynagrodzenie za pracę

Art. 87 par. 1 kodeksu pracy stanowi, że z wynagrodzenia za pracę- po odliczeniu składek na ubezpieczenie społeczne i zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych – podlegają potrąceniu tylko następujące należności :

1)      sumy egzekwowane na podstawie tytułów wykonawczych na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych,

2)      sumy egzekwowane na podstawie tytułów wykonawczych na pokrycie należności innych niż świadczenia alimentacyjne,

3)      zaliczki pieniężne udzielone pracownikowi,

4)      kary pieniężne przewidziane w art. 108 k.p. np. za naruszenie b.h.p.

Wszelkie inne należności mogą być potrącane z wynagrodzenie tylko za zgodą pracownika.    Pracodawca, który dokonuje bezpodstawnych potrąceń z wynagrodzenia pracownika popełnia wykroczenie przeciwko jego  prawom   ( art. 282 par. 1 pkt. 2 k.p.) , które jest zagrożone karą grzywny od 1.000 do 30.000 .

W czasie dyżuru próbowałem pomóc pracownicy w uzyskaniu natychmiastowej wypłaty bezprawnie wstrzymanego wynagrodzenia, jednakże główna księgowa firmy oświadczyła że jej zdaniem wszystko jest o.k., ponieważ nie została dokonana inwentura. W takiej sytuacji pracownica uprawniona jest złożyć wniosek do Państwowej Inspekcji Pracy o stosowną interwencję lub wystąpić na drogę sądową

Komentarze (0)
Praca na 3/4 etatu a prawo do zasiłku dla bezrobotnych
 Oceń wpis
   

Pytanie w trakcie społecznego dyżuru pomocy prawnej:

Od kilku lat pracuję na ¾  etatu w tej samej firmie. W ostatnim okresie nastąpił spadek zamówień. Ryzyko utraty pracy staje się coraz bardziej realne. Obawiam się, że zasiłek dla bezrobotnych przysługuje tylko tym pracownikom, którzy byli zatrudnieni na cały etat. Czy tak jest faktycznie?

Przepis art. 71 ust. 1 pkt 2 lit. a ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy ( tekst jednolity Dz. U. 2008 r. Nr 69 poz. 415 z późn. zm.) prawo do zasiłku przysługuje bezrobotnemu za każdy dzień kalendarzowy po upływie 7 dni od dnia zarejestrowania się we właściwym powiatowym urzędzie pracy,  jeżeli:

1. nie ma dla niego propozycji odpowiedniej pracy, propozycji szkolenia, stażu, przygotowania zawodowego w miejscu pracy, prac interwencyjnych lub robót publicznych oraz

2. w okresie 18 miesięcy poprzedzających dzień zarejestrowania, łącznie przez okres co najmniej 365 dni:

a) był zatrudniony i osiągał wynagrodzenie w kwocie co najmniej minimalnego wynagrodzenia za pracę, od którego istnieje obowiązek opłacania składki na Fundusz Pracy.

Według wykładni literalnej cytowanego przepisu zasiłek przysługuje jedynie osobie zatrudnionej w pełnym wymiarze godzin pracy.

Powyższa wykładnia nie została przyjęta przez sądy administracyjne, które stwierdziły, że w stosunku do pracownika zatrudnionego w niepełnym wymiarze czasu pracy wysokość osiąganego przez niego minimalnego wynagrodzenia, od którego opłacana będzie składka na Fundusz Pracy, będzie ustalana według zasad określonych w art. 8 ust. 1 ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (Dz. U. 2002 r. Nr 200 poz. 1679 ze zm.), czyli w kwocie proporcjonalnej do liczby godzin pracy przypadającej do przepracowania przez pracownika w danym miesiącu, biorąc za podstawę wysokość minimalnego wynagrodzenia ustalonego na podstawie tej ustawy, np. wyroki w sprawach  II S.A./Wa 573/2009, II S.A./Bd 537/2009.

Literalna wykładnia art. 71 ust. 1 pkt 2 lit. a  ustawy prowadziłaby  do nierównego traktowania podmiotów, które świadczą pracę w różnych wymiarach czasu pracy (pełnym i niepełnym), co byłoby sprzeczne z art. 32 Konstytucji  - wyrok WSA II S.A./Op280/2009.

Tak więc sam fakt zatrudnienia w niepełnym wymiarze godzin pracy nie stanowi przeszkody do przyznania zasiłku dla bezrobotnych.

Minimalne wynagrodzenie za 2010 rok zostało ustalone  wysokości 1.317 zł ( MP 2009 nr 48, poz.709), wnioski o przyznanie zasiłku rozpatrują powiatowe urzędy pracy, a w drugiej instancji wojewodowie. Od decyzji wojewody przysługuje skarga do wojewódzkiego sądu administracyjneg

Komentarze (0)
Jak bronić się przed komornikiem
 Oceń wpis
   

 Pytanie z dyzuru pomocy prawnej

Otrzymałem wezwanie od komornika do zapłaty ponad 6.000 zł, po wyjaśnieniu sprawy ustaliłam że sąd wydał nakaz zapłaty z tytułu niezapłaconego rzekomo czynszu.  Jest to nieprawda,  bo czynsz zapłaciłem, aczkolwiek z opóźnieniem. W związku z tym właścicielowi należą się co najwyżej odsetki za zwłokę. Złożyłem do sądu odwołanie od decyzji komornika, ale przegrałem sprawę.Komornik zajął mi emeryturę i po opłaceniu bieżącego czynszu nie mam z czego żyć. Ponadto mam wątpliwości, czy sąd mógł pozew administracji rozpoznać bez mojego udziału w sprawie. Wspomniany nakaz zapłaty nie został mi doręczony, otrzymałem w sądzie informację, że nastąpił doręczenie zastępcze przez tzw. awizo.  Stanisław S.

Ta sprawa ma  kilka wątków

Najpierw nakaz zapłaty. Sąd może wydać nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, jeżeli przytoczone okoliczności nie budzą wątpliwości, a roszczenie nie jest oczywiście bezzasadne. Wystarczy więc gdy powód poda w pozwie „pozwany nie zapłacił czynszu za okres od –do, zaś wezwanie do zapłaty nie dało rezultatu”. Nakaz zapłaty posiada treść : „Sąd zobowiązuje pozwanego, aby zapłacił powodowi kwotę (..)zł, w ciągu 14 dni od doręczenia nakazu albo by w tym czasie wniósł sprzeciw”. Pan Stanisław mógł więc w ciągu 14 dni wnieść sprzeciw i sprawa zostałaby rozpoznana na jego korzyść ( art. 502 par. 1 k.p.c.).

Doręczenie.

Listonosz dokonuje doręczeń, bez względu na to, czy adresat jest w domu. W razie nieobecności adresata listonosz pozostawia w skrzynce druczek o nazwie awizo, dokument ten zawiera informację, że w urzędzie pocztowym jest do odebrania list polecony. Jeżeli w ciągu 7 dni list nie zostanie odebrany, czynność należy powtórzyć, gdy list nie zostanie odebrany w ciągu następnych 7 dni, poczta zwraca pismo sądowi i doręczenie uważa się za dokonane. Pan Stanisław  nie może kwestionować faktu doręczenia nakazu zapłaty, chociaż takowego nie otrzymał ( art. 139 par.1  i par. 2 k.p.c.).

Jak się ratować?

Nie może tak być, aby należność zapłacona została za pomocą kruczków prawnych drugi raz ściągnięta. Komornik nie jest uprawniony do kontroli faktu zapłaty, może on egzekucję umorzyć tylko na wniosek wierzyciela. W opisanej sytuacji dłużnik - zamiast skarżyć postanowienie komornika- powinien skierować do sądu pozew o pozbawienie nakazu zapłaty wykonalności, albowiem sąd przed wydaniem nakazu zapłaty nie wiedział, że należność została zapłacona ( art. 840 par.1 pkt. k.p.c.). Jeżeli wierzyciel nie chce cofnąć wniosku – sąd po przeprowadzeniu postępowania dowodowego rozstrzygnie, czy egzekucja powinna być prowadzona.

 

Komentarze (0)
Czy warto wydziedziczyć siostrę?
 Oceń wpis
   

Na dyżur pomocy prawnej, którą świadczą w moim mieście na rzecz ludzi  życiowo nieporadnych członkowie ZPP zgłosił się pan Józef K. przedstawiając następujący problem:

Niedawno zmarła moja żona, nie mieliśmy dzieci, mam brata i siostrę. Z siostrą nie utrzymuję żadnych kontaktów, mam do niej żal, bo w ogóle nie interesowała się naszymi rodzicami i nie pomagała im w chorobie. Obawiam się, że mój majątek mogłaby odziedziczyć moja siostra, względnie jej dzieci, pragnę wydziedziczyć siostrę, bo nie zasługuje na spadek. Chciałbym  siostrę wydziedziczyć, a swój dom przepisać na brata.

Na powyższe pytanie padła następująca odpowiedź:

Stosownie do treści art. 931 i art. 932  kodeksu cywilnego w pierwszej kolejności powołani są do spadku dzieci spadkodawcy, a gdy nie ma dzieci – w dalszej kolejności - małżonek i rodzice, gdy nie ma rodziców, ani małżonka – spadek  dziedziczy rodzeństwo. Wobec tego, że nie żyją rodzice pana Józefa , ani jego żona, zaś małżonkowie nie mieli dzieci – spadek po nim przypada jego  rodzeństwu. W związku z tym brat i siostra pana Józefa , jako krewni w linii bocznej dziedziczą spadek po połowie. Jeżeli jedno z rodzeństwa nie dożyje otwarcia spadku udział, który by mu przypadał  przypada jego dzieciom lub wnukom, tzw. zstępnym. Pan Józef słusznie  obawia się, że po jego śmierci spadek przypadnie po połowie bratu i siostrze, względnie dzieciom siostry, jeżeli ona nie dożyje otwarcia spadku.

Jednakże pomysł, aby siostrę wydziedziczyć nie jest najlepszym rozwiązaniem.Pan Józef  może bowiem sporządzić testament, w którym jako jedynego spadkobiercę wskaże swojego brata. Wówczas po śmierci spadkodawcy cały spadek otrzyma  jego brat. Siostra spadkobiercy i jej zstępni nie otrzymają schedy. Siostra czytelnika nie otrzyma również żadnej spłaty. Takowa spłata ( zachowek ) przysługuje zstępnym ( dzieciom lub  wnukom ) lub rodzicom spadkodawcy. Zachowek nie przysługuje  innym krewnym spadkodawcy, nawet najbliższym krewnym w linii bocznej, więc siostra czytelnika nie otrzyma spłaty, zatem oświadczenie o wydziedziczeniu nie jest potrzebne, a może ono  być przyczyną komplikacji. Spadkobierca wydziedziczony w testamencie, któremu już z innych przyczyn nie służy roszczenie o zachowek, może w celu ochrony innego interesu prawnego - żądać ustalenia, że wydziedziczenie jest bezpodstawne ( wyrok Sądu Najwyższego  I CR 873/74).

Ubocznie dodaję, że aby wydziedziczenie było skuteczne  osoba uprawniona do zachowku musiałaby zachować się  w sposób szczególnie naganny t.j. wbrew woli spadkodawcy  uporczywie postępować w sposób sprzeczny z  zasadami  współżycia społecznego, dopuścić się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci,  uporczywie nie dopełniać względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych  ( art. 1008 k.c.).  

Komentarze (0)
Obliczenie udziałów w spadku
 Oceń wpis
   

 Jak wynika z mojego doświadczenia osoby dorosłe, nawet posiadające wyższe wykształcenie mają problem z podstawowymi działaniami na ułamkach, a więc w ramach niniejszego artykułu zapraszam wszystkich Czytelników do wspólnych ćwiczeń z algebry.

Zgodnie z treścią art. 931 kc., w pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek, dziedziczą oni w częściach równych, z tym jednak zastrzeżeniem, iż część przypadająca małżonkowi nie może być mniejsza niż jedna czwarta całości spadku.

Jeżeli spadek dziedziczy matka i jedno, dwoje lub troje dzieci podział spadku jest prosty. Każdy spadkobierca dziedziczy wówczas 1/2, 1/3 lub 1/4 spadku.

Trochę trudniej obliczyć wartość udziałów w spadku jeżeli pozostała matka i pięcięcioro dzieci, a matka była w chwili śmierci męża współwłaścicielką nieruchomości.

Udział matki w spadku będzie wynosił więc ¼ z połowy nieruchomości, która wchodzi w skład spadku,  czyli 1/8 z całości ( ¼ : 2 =e   ¼  x ½  = 1/8 ). Pamiętajmy, że matka jako współwłaścicielka nieruchomości posiada już ½ nieruchomości.

Dzieciom spadkodawcy przysługują ¾ z połowy nieruchomości, ponieważ matce  zgodnie z ustaleniami powyżej przysługuje już ¼. Innymi słowy dzieciom przysługują łącznie 3/8, bo tyle pozostało z całości ( matka posiadała przed śmiercią ojca 4/8 i do tego w wyniku spadkobrania nabyła dodatkowo 1/8 łącznie posiada więc 5/8).

Reszta udziału, a więc 3/8 przypadają do podziału na piątkę dzieci w częściach równych. Wobec tego 3/8 dzielimy na pięć równych części ( 3/8 : 5 = 3/8 x 1/5 = 3/40 ).

Wobec powyższego, zgodnie z wiedzą matematyczną jak i prawniczą należy  udzielić następującej odpowiedzi:  udział każdego z piątki  rodzeństwa w przedmiotowej nieruchomości będzie wynosił 3/40, udział zaś matki 25/40, co łącznie po odpowiednich zabiegach matematycznych mnożenia i dodawania złoży się na jedną całość ( 3/40 x 5 = 15/40;   15/40 + 25/40 = 40/40 = 1 ).

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Dziedziczenie najmu lokali
 Oceń wpis
   

 

Zgodnie z treścią art. 691 § 1 kc w razie śmierci najemcy lokalu mieszkalnego w stosunek najmu lokalu wstępują: małżonek niebędący współnajemcą lokalu, dzieci najemcy i jego współmałżonka, inne osoby, wobec których najemca był obowiązany do świadczeń alimentacyjnych, oraz osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą. Osoby te wstępują w stosunek najmu jeżeli stale zamieszkiwały z najemcą do chwili jego śmierci. O wykładni pojęcia „ stałego zamieszkiwania” od tej zasady  pisałem w poprzednim blogu.

A więc osoby uprawnione to:

małżonek nie będący współnajemcą lokalu, ( jeżeli umowa najmu była zawarta z obojga małżonkami wystąpienie z wnioskiem jest bezprzedmiotowe, ponieważ małżonek, który pozostał przy życiu jest w dalszym ciągu najemcą, co wynika z treści par.5 art. 691 k.c.),

dzieci najemcy, chodzi tu wyłącznie o krewnych w linii prostej, nie dziedziczą dzieci pochodzące z rodziny zastępczej, jeżeli w chwili śmierci najemcy były już pełnoletnie,

pasierb, jeżeli w mieszkaniu pozostało dziecko współmałżonka najemcy, dziedziczy ono na równych prawach jak dziecko najemcy,

osoby alimentowane mogą to być osoby z kręgu najbliższej rodziny np. rodzice najemcy, którzy nie wchodza w krąg osób uprawnionych z par. 691 k.c.,

osoby pozostające we wspólnym pożyciu -  klasycznym przykładem jest konkubinat, czyli pozostawanie we wspólnocie domowej, duchowej, gospodarczej i fizycznej, mężczyzny i kobiety.

Wśród prawników nie ma zgodności co do kwestii, czy przez „wspólne pożycie” należy rozumieć wyłącznie konkubinat. Za taką wykładnią wypowiedział się Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 20.11.2009 sygn. III CZP/99/2009, w której podał, że faktyczne wspólne pożycie, w rozumieniu art. 691 § 1 k.c., oznacza więź łączącą dwie osoby pozostające w takich relacjach jak małżonkowie. Oddalone zostało powództwo brata najemczyni, chociaż rodzeństwo zamieszkiwało ze sobą od 1985 roku.

Innego zdania jest np.Teresa Ciepła która w komentarzu do k.c. ( Lex Polonica Maxima) podała, że przez „faktyczne pożycie z najemcą” w rozumieniu art. 691 należy rozumieć pozostawanie we wspólnocie domowej, duchowej, gospodarczej i fizycznej, przy czym utrzymywanie współżycia fizycznego nie jest warunkiem koniecznym.

Niestety w orzecznictwie sądowe utrwalił się kierunek do bardzo ścisłej interpretacji art., 691 par.1 k.c. np. w uchwale z dn. 21.03.2002 r. III CZP 26/2002 S.N. uznał że wnuk zmarłego najemcy nie należy do osób wymienionych w art. 691 § 1 kc także wtedy, gdy łączyła go z najemcą więź gospodarcza i uczuciowe.

Komentarze (0)
Najem mieszkania w spadku
 Oceń wpis
   

 

Zgodnie z treścią art. 691 par. 1 kodeksu cywilnego  w razie śmierci najemcy lokalu mieszkalnego w stosunek najmu lokalu wstępują: małżonek niebędący współnajemcą lokalu, dzieci najemcy i jego współmałżonka, inne osoby, wobec których najemca był obowiązany do świadczeń alimentacyjnych, oraz osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą Nie każde dziecko najemcy posiada jednak to uprawnienie. Art. 692 par.2 k.c. stanowi że osoby w/w wymienione mają prawo do lokalu tylko wówczas, jeżeli stale zamieszkiwały z najemcą do chwili jego śmierci. Jest to zasada, od której zachodzą wyjątki.

Czasowe - uzasadnione określonymi przyczynami - przebywanie poza miejscem stałego miejsca zamieszkania, spowodowane np. wyjazdem za granicę do pracy - nie oznacza, by najemca przestał mieszkać w swoim  lokalu (wyrok S.N. I CKN 1179/98). 

Uprawnienie do wstąpienia w stosunek najmu nie ulega przedawnieniu ( wyrok S.N. I CKN 527/2000), osoba uprawniona  może więc uregulować swój status najemcy po powrocie do kraju.

Osoba odbywająca karę pozbawienia wolności nie tylko nie traci prawa do wstąpienia w stosunek najmu, ale ma szansę ubiegania  się o dodatek mieszkaniowy,  na podstawie przepisów ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o dodatkach mieszkaniowych -Dz. U. 2001 r. Nr 71 poz. 734 ze zm., vide  wyrok WSA IV SA/GL/661/.

Komentarze (0)
Nadpłacone składki ZUS do zwrotu
 Oceń wpis
   

                                                                                             

Przepis art. 24 ust. 7 ustawy z dnia 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych w pierwotnym brzmieniu posiadał następującą treść:

„Zwrotu od Zakładu nienależnie opłaconych składek nie można dochodzić, jeżeli od daty ich opłacenia upłynęło 5 lat”,

natomiast  w odniesieniu do roszczeń ZUS zapis art. 24 ust. 4 ustawy był i jest nast.:

 „ Należności z tytułu składek ulegają przedawnieniu po upływie 10 lat, licząc od dnia, w którym stały się wymagalne”.

Powyższe uprzywilejowanie ZUS zostało ograniczone dopiero ustawą z dnia z dnia 28 marca 2008 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw ( Dz.U.2008.67.411). Zmiana ta obowiązuje od 8 maja 2008 r, przepis art. 23 ust 7 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych otrzymał treść:

„Zwrotu od Zakładu nienależnie opłaconych składek nie można dochodzić, jeżeli od daty ich opłacenia upłynęło 10 lat.”

Niestety nie każdy ubezpieczony mógł skorzystać z uprawnień do podniesienia zarzutu przedawnienia, albowiem art. 5 ust. 1. cytowanej noweli stanowił, że 10 –letnie przedawnienie zachodzi, jeżeli w dniu 8 maja 2008 roku nie minął jeszcze termin 5 lat.

Sprawa dotarła do Trybunału Konstytucyjnego, który wyrokiem z dnia 26 maja 2010 r. sygn. P 29/08 orzekł, że cytowany wyżej zapis dający ubezpieczonemu prawo do podniesienia jedynie 5 letniego przedawnienia był niezgodny z Ustawą Zasadniczą. Nie może tak być, że ZUS uprawniony jest do dochodzenia roszczeń o zaległą składkę w ciągu 10 lat, natomiast natomiast  ubezpieczony może ubiegać się o zwrot nadpłaty w ciągu 5 lat. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego został opublikowany w Dzienniku Ustaw z dnia 15 czerwca 2010 r. nr  105 poz. 668  i od tej daty ZUS nie może twierdzić, że termin przedawnienia roszczeń o zwrot składki wynosi 5 lat.

Osoby pokrzywdzone, które nie otrzymały nadpłaconych składek,  uprawnione są więc do żądania uchylenia decyzji ZUS, a także mogą złożyć w sądzie wniosek o wznowienie postępowania w sprawach, w których roszczenie ZUS wygrał proces o zwrot nadpłaconych składek z uwagi na 5- letnie przedawnienie roszczeń.

Komentarze (0)
2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 |
Najnowsze wpisy
2012-02-13 18:45 Koniec z podwójną składką
2012-02-06 07:54 Długi spadku-efekt domina
2012-01-29 06:26 Co oznacza żółte światło?
2011-12-19 09:09 Wolne za święta
2011-12-10 09:53 Do kiedy zaległy urlop?
Najnowsze komentarze
2011-10-06 04:52
fortuna:
PJN za uproszczeniem podatków
Janusz Palikot ma na pierwszym planie walkę o usunięcie lekcji religii ze szkół i o pozwolenie[...]
2011-10-05 06:29
angling:
PJN za uproszczeniem podatków
Deklaracja to jedno :) Nie można ot tak uprościć podatków. Już lepiej Palikot by to zrobił,[...]
2011-09-22 09:06
Kredyt-bez-BIK-u:
Najem bez umowy
Czyli faktycznie prawie nie ma możliwości "wywalić" kogoś z psem.
O mnie
Świętosław Fortuna
Prawo często odbiega od życia. Świętosław Fortuna, radca prawny Kalisz woj. wielkopolskie