Nabywca samochodu kupionego na giełdzie albo w komisie powinien zachować szczególną ostrożność nie tylko w ocenie stanu technicznego pojazdu, ale także co do strony prawnej. Do tzw. wtórnego obrotu częstokroć dopuszczone są samochody skradzione, umowa sprzedaży z osobą nie będącą właścicielem pojazdu nie daje nabywcy prawa do dysponowania pojazdem. Auto trzeba zwrócić właścicielowi. Oto typowy przykład z dyżuru pomocy prawnej:
W dniu 8 września 2008 roku kupiłem w komisie samochodowym samochód Volkswagen Golf posiadający rejestrację warszawską. Samochód zarejestrowałem i przystąpiłem do jego użytkowania. W roku 2009 roku do mojego domu przyjechała Policja, funkcjonariusze powiedzieli, że prawdopodobnie pojazd pochodzi z kradzieży. W toku dochodzenia powołano biegłego z zakresu mechanoskopii, który stwierdził, że numer VIN o brzmieniu znajdującym się w moim samochodzie pochodzi z innego pojazdu. Okazało się pojazd został skradzionym w maju 2006 roku w Warszawie, sprawcy nie ustalono, postępowanie umorzono. Policja nie ustaliła również sprawcy przerobienia numeru VIN, postępowanie w tej sprawie zostało w 2010 roku umorzone. Obecnie Wydział Komunikacji żąda ode mnie zwrotu tablic rejestracyjnych oraz dowodu rejestracyjnego
Z powyższego opisu wynika, że nabywca kupił pojazd od osoby nie bedącej jego właścicielem, o czym ostatecznie dowiedział się dopiero po uprawomocnieniu się postanowienia Prokuratury o umorzeniu dochodzenia w sprawie przerobienia VIN. Ponadto ustalono, że poprzedni posiadacz otrzymał odszkodowanie z tytułu umowy ubezpieczenia auto casco za skradziony samochód, zatem o ustalenie prawa własności może wystąpić ubezpieczyciel który wstąpił w uprawnienia ubezpieczającego, bo tak stanowiła umowa.
Nabywca ma jednak realne szanse na uzyskanie prawa własności pojazdu. Zgodnie z treścią art. 174 kodeksu cywilnego posiadacz samochodu nie będący jego właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada rzecz nieprzerwanie od lat trzech jako posiadacz samoistny, chyba że posiadanie następuje w złej wierze. W opisanym przypadku nabywca władał pojazdem tak jak właściciel, a więc jako posiadacz samoistny i jego dobra wiara nie była kwestionowana. Wprawdzie okres tego posiadania trwał krócej niż 3 lata, jednakże poprzedni właściciel, t.j. komitent który pojazd do komisu, również nabył pojazd w dobrej wierze, zatem okres posiadania poprzednika należy doliczyć i wówczas spełnione zostaną warunki do stwierdzenia własności przez zasiedzenie t.j. łączny okres dłuższy niż 3 lat ( art. 176 par,1 k.c.). Zatem nabywca może wystąpić do sądu o stwierdzenie własności samochodu przez zasiedzenie.
Jest możliwe, drugie rozwiązanie, ale z innych podstaw prawnych. Nabywca może odstąpić od umowy sprzedaży i żądać od komisanta zwrotu wpłaconej ceny. Termin wynosi 1 rok i liczy się od dowiedzenia się wadzie prawnej rzeczy sprzedanej ( art. 770 k.c.). Komisant jako profesjonalista powinien nie dopuścić do sprzedaży pojazdu z przerobionym VIN, a więc czytelnik nie jest bez szans na wygranie procesu przeciwko właścicielowi komisu.



