Rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego zawarte w wyroku z dnia 24 września 2007 roku syg. SK 49/2005 ( Dz.U. 2007 r. nr 81 sygn. 554, z dnia 10 maja 2008 r), nie trafiło do praktyki sądowej jako podstawy, do uwzględnienia roszczeń właścicieli przedwojennych obligacji.
Przypomnijmy, że T.K. wyeliminował z obrotu prawnego przepis art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o nowelizacji kodeksu cywilnego (Dz.U. nr 55, poz. 321) w zakresie zakresie jakim ograniczał dostęp do waloryzacji sądowej, w odniesieniu do zobowiązań pieniężnych powstałych przed dniem 30 października 1950 r. , wynikających z obligacji emitowanych przez Skarb Państwa.
I cóż z tego, skoro tenże Trybunał nie wypowiedział się co do zgodności z prawem odnośnych przepisów dekretu z dnia 27 lipca 1949 roku o określaniu wysokości nie umorzonych zobowiązań pieniężnych ( Dz.U. nr 45, poz. 332) oraz ustawy z dnia 28 października 1950 r. o zmianie systemu pieniężnego ( Dz.U. nr 50, poz. 459), aczkolwiek skarżący podnieśli w tym zakresie stosowne zarzuty.
W/g utrwalonej linii orzeczniczej uchylenie art. 12 ust.1 ustawy z 1990 roku nie przesądziło o niemożliwości subsumcji dekretu z 1949 r i ustawy z 1950 r. j.w. jako podstawy werdyktu co do niemożliwości stosowania w sprawie art. 358 1 § 3 k.c.( vide S.N. wyrok z dnia 8.01.2008 r. I CSK 482/2008, wyrok S.N. z dnia 5.02.2009 r, syg. I CSK 331/2008, postanowienie S.N. z dnia 22.10.2009 r. syg. III CZP 75/2009, wyrok S.A. w Warszawie z dnia 15.01. 2010 r. syg. I ACa 256/2009).
W konsekwencji tego stanu rzeczy wyrok Trybunału nic posiadaczom obligacji nie daje. Skoro bowiem Trybunał odniósł się jedynie do ustawy z 1990 roku, zaś w odniesieniu do aktów prawnych z 1949 roku i z 1950 nie zajął w sentencji orzeczenia żadnego stanowiska - to wyrok ten nikomu nie służy i co najwyżej – pozostaje do wykorzystania przez teoretyków prawa do jakiejś naukowej dysertacji.
A sędziom Trybunału którzy wydali werdykt z dnia 24 września 2007 roku t.j. profesorom
Ewie Łętowskiej, Wojciechowi Hermelińskiemu, Markowi Mazurkiewiczowi, Mirosławowi Wyrzykowskiemu i Bohdanowi Zdziennickiemu należałoby życzyć, aby ich dalsza twórczość prowadziła do konkretnego celu, a nie do abstrakcji.
Obu Rządom R.P. ( najpierw PiS, później P.O) gratuluję arogancji w odniesieniu do wyroku Trybunału Konstytucyjnego, była bowiem możliwość rozwiązania problemu obligacji poprzez nową ustawę, uchylającą wymienione wyżej akty pochodzące z PRL. Trybunał dał na to termin 12 miesięcy..
Stowarzyszenie Posiadaczy Przedwojennych Obligacji Wierzycieli Skarbu Państwa poradziło swoim członkom aby w terminie do 10 maja 2011 roku wystąpili na drogę sądową z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej, aby w ten sposób zabezpieczyli się przed zarzutem przedawnienia, którego termin – zdaniem tej organizacji – biegnie od dnia publikacji wyroku Trybunału Konstytucji, czyli od dnia 10 maja 2008 roku. Działacze Stowarzyszenia są przekonani, że w końcu poszkodowani otrzymają rekompensatę, czego serdecznie im życzę. Znaczna część obligacji pochodzi z roku 1937, kiedy to cały Naród pomagał rządowi w uzyskaniu środków na rozbudowę przemysłu obronnego, a więc zakupienie papierów wartościowych nastąpiło z patriotycznych przyczyn. Podobnie pożyczki z lat dwudziestych ubiegłego wieku przeznaczone były na odbudowę gospodarki narodowej i realizację reformy Grabskiego.
Nadmieniam że n.t. obligacji wypowiedziałem się w artykułach na nin. blogu z lipca 2008 r. „Przedwojenne obligacje- pozostaje droga sądowa” oraz z września 2008 „Przedwojenne obligacje-wyrok S.N. nie rozwiązuje problemu”.



