Science fiction przechodzi do realu.
Oto opowiadanie, które przed chyba 20 laty czytałem w prasie prawniczej. Radca prawny xy postanowił poskarżyć firmę w Japonii o odszkodowanie z tytułu wad towaru w otrzymanej przesyłce. Wartość przedmiotu sporu wyniosła 97.800 dolarów. Zgodnie z obowiązującą konwencją podpisaną przez Polskę i Japonię, obie strony podlegają właściwości sądu w Londynie. Zgodnie ze statutem tego sądu postępowanie toczy się wyłącznie poprzez bezprzewodową łączność satelitarną, obowiązuje język angielski.
O godzinie 7.50 czasu polskiego pan mecenas wysyła pozew wraz z załącznikami.
O godzienie 9.05 sekretariat sądu w Londynie informuje mecenasa xy, że sprawę będzie rozpatrywał sędzia John Smitf.
O godzinie sędzia Smitf zawiadamia powoda, że postanowił doręczyć pozew firmie japońskiej.
O godzinie 12,15 firma japońska składa pismo procesowe, w którym przyznaje, że wada towaru miała miejsce, ale wysokość szkody jest wygórowana.
O godzienie 13.15 powód składa pismo procesowe, że zarzuty sprzedawcy są spóźnione, ponieważ zgodnie z umową powinny być zgłoszone w ciągu 14 dni od otrzymania reklamacji.
O godzinie 14.00 sędzia zapytuje strony, czy składają dalsze wnioski albo zarzuty procesowe, oczekując odpowiedzi do godziny 15.00
O godzinie 15.30 sędzia zawiadamia że zamyka postępowanie i w ciągu 2 godzin będzie ogłoszony wyrok.
O godzinie 17.00 sędzia ogłasza wyrok, który przesyła obu stronom, z pouczeniem, ze w ciągu 3 dni są uprawnione do złożenia wniosku ponowne rozpatrzenie sprawy.
Wkrótce nastąpi zmiana w kodeksie postępowania cywilnego, powstanie sąd internetowy, który narazie będzie rozpatrywać pozwy złożone w postępowaniu upominawczym, stąd tylko krok do postępowania w tybie uproszczonym, a więc science fiction stanie się w naszych polskich warukach realem.
Powoli wraca do nomalności postępowanie przed sądem gospodarczym ktoś wpadł na pomysł, aby wykreślić kretyński przepis art. 479 8a kpc, tak jest jak ktoś oderwany od życia tworzy coś w zaciszu gabinetów.
Może zmienione zostaną przepisy o kasacji, wystarczy aby usunąć wyłączną właściwość Sądu Najwyższego i kompetencję w tym przedmiocie przyznać także sądom apelacyjnym, jeśli chodzi o zaskarżenie orzeczeń sądów okręowych jako II instancji.
Notariusze otrzymali prawo do potwierdzenia praw do spadku, zatem nie będzie konieczne kierowanie spraw do sądu, gdy wszystko jasne, a spadkobiercy są zgodni.
Każdy sekretariat w sądzie posiada fax i respektowane są pisma przesłane tą drogą.
Protokoły z rozpraw są pisane na komputerze i po zatwierdzeniu przez przewodniczącego wprowadzane do systemu. Można więc w sekretariacie otrzymać odpis w ciągu 1 minuty. Szkoda że nie stosuje się metody internetowej, ale chyba to kwestia do rozwiązania.
W wydziale ksiąg wieczystych na pełny odpis czeka się 15 minut, podobnie w KRS, którego agendy znajdują się w sądach gospodarczych
Przestańmy więc krakać i cieszmy się z tych zmian, które prowadzą do unowocześnienia procedury.




I oby tak dalej,bo sądy nie mają dobrej opinii, dość powiedzieć, że polskimi sądami
gospodarczymi zainteresowała się helsiska fundacja praw człowieka skomentuj
otrzymania odpisu protokołu z rozprawy przez internet, to już coś znaczy, bo
sekretarka sądowa prześle ten dokument nie sięgając do akt.
Stopniowo usuwa się przepisy dla podmiotów gospodarczych, jest nadzieja że te
sądy w ogóle znikną. Być może w niedalekiej przyszłości ustanie walka na"haki" i
ważne będzie meritum.
Notariusze otrzymali uprawnienie do wyręczania sądów w postępowaniu spadkowym.
Oczywiście jaskółka nie czyni wiosny, ale ta jaskółka w końcu się pojawiła.. ś.f. skomentuj